Gosia Białecka

Zawodniczka polskiej Kadry Narodowej w Windsurfingu

Zapraszam na mojego nowego bloga

http://gosiabialecka.com

Pozdrawiam serdecznie,
Gosia Białecka

bialecka logo2.jpg

Trofeo Princesa Sofia zakończone

Dzis bardzo mocno odczułam, co to znaczy brak treningu w silnym wietrze….
Przysięgam, że jak teraz podnoszę filiżankę z kawą to trzęsą mi się ręce!

Nie wiem ile wiało ale jak się pływa na RS:Xie z bomem na 8 i z szyną na 9 to znaczy, że wiało o wiele za dużo…. W wyścigu ćwierćfinałowym właściwie chodziło o to, żeby przetrwać i nie wpaść do wody. Rozpoczęłam całkiem dobrze i dość długo trzymałąm się na 2/3 pozycji… do pierwszego ‚skleja’ :( Żagiel wyciągałam z wody chyba z 5 min i właśnie wtedy spaliłam prawie wszystkie swoje zapałki. Później ręce miałam już tak spuchnięte, że właściwie dłoń sama otwierała mi się na bomie. Przy trzeciej glebie juz zaczęłam płakać (ze złości oczywiście) ale jakoś ostatkiem sił dopłynęłam do mety.

To wszystko może brzmi trochę dramatycznie ale w gruncie rzeczy naprawdę jestem zadowolona z całych regat i z dzisiejszego wyścigu też! Za mną 6 dni świetnego treningu. Plan minimum został zrealizowany – zakwalifikowałam się do finałów. Miałam kilka naprawdę dobrych startów i bardzo cieszą przebłyski w postaci miejsc w pierwszej trójce. Moje ‚nowe’ kolano też zostało mocno przetestowane w każdych warunkach i po kontuzji nie zostało ani śladu.
W tym sezonie jeszcze nie miałam czasu za dużo popływać ale nie mam wątpliwości, że szybko nadrobię zaległości i nie będę już więcej walczyć w wyścigach o życie ale o konkretne miejsca!

Wielkie gratulacje do zwycięzców – Zosi Klepackiej i Pawła Tarnowskiego!!

Pozdrowienia i do zobaczenia w Sopocie!
Gosia Białecka

Mallorca

Palma de Mallorca to stały punkt na mapie naszych zgrupowań i startów. Co roku odbywają się tutaj Regaty o Puchar Księżniczki Zofii, które są bardzo dobrą okazją, żeby zmierzyć się ze światową czołówką, sprawdzić prędkość i ustawienie sprzętu.
Tym razem nasze zgrupowanie jest połączone ze startem w regatach, dlatego zostajemy tutaj aż do 2 kwietnia. Dla mnie będą to pierwszy poważniejsze zawody w nowym sezonie, a jednocześnie ostatnie, przed zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w Marsylii (6-13.05.2017).
Przyznam, że trochę obawiałam się powrotu na deskę po długiej – 4-miesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją. Na treningach widać, że brakuje mi ‚wypływanych’ godzin na wodzie i ewidentnie tracę za dużo czasu na rzeczach, które normalnie robi się ‚automatycznie’; dlatego nie ukrywam, że wolałabym mieć trochę więcej dni na przygotowania do ME…

W trakcie tego zgrupowania testujemy też trochę nowego sprzętu, który ma ładne nowe kolory ale często wcale nie okazuje się lepszy i szybszy.
Powoli przestawiamy się również na inny format rozgrywania regat, w którym po 5 dniach eliminacji, najlepsza 12 będzie dalej walczyć o medale w systemie pucharowym.

Zrzut ekranu 2017-03-29 o 18.01.32

Nowy format został stworzony teoretycznie po to, żeby żeglarstwo stało się bardziej atrakcyjne i zrozumiałe dla kibiców. Co z tego wyniknie w praktyce i jak bardzo te zmiany przypadną do gustu zawodnikom, będziemy mogli się przekonać już podczas regat na Majorce, które rozpoczynają się za 8 dni.

Pozdrawiam serdecznie z pięknej słonecznej Hiszpanii,
Gosia Białecka

Nowy rozdział

Po powrocie z Fuerteventury w końcu mogę powiedzieć, ze moja rehabilitacja została zakończona i oficjalnie mogę wracac do wyczynowego sportu i specjalistycznych treningów. Na Wyspach potrenowałam trochę dynamicznych ruchów i przede wszystkim popływałam na desce.
Po niespełna 4 miesiącach rehabilitacji, moje kolano czasami daje mi znać, ze się ‚zmęczylo’, cały czas wymaga dużo uwagi, pracy i do końca życia będzie to już inne kolano (po 2 operacjach) ale najważniejsze, że teraz ortopedycznie jestem w pełni sprawna.

img_8617

Mam nadzieję, że tym samym wyczerpałam limit chorób i kontuzji na najbliższe 4 lata i z czystym kontem mogę rozpocząć nowy rozdział pt. Tokio2020 – projekt na kolejne 1253 dni życia. Trochę się boję ale też jestem bardzo ciekawa co przyniosą.

Na RS:Xa wracam w przyszłym tygodniu, na zgrupowaniu kadrowym w hiszpańskim Kadyksie.

Chciałam bardzo podziękować zespołowi z Rehasport Clinic, w szczegolności dr Witkowi Dudzińskiemu, dr Tomkowi Owczarskiemu, Mateuszowi Potocznemu, Michalinie Kaczmarek oraz Jasi Wałeckiej za wsparcie i opiekę podczas mojej kontuzji. Dużo łatwiej jest wracać do zdrowia kiedy ma się świadomość, że jest się w najlepszych możliwych rękach.

img_7779

img_8402

img_7877

P.S.
Miałam ostatnio trochę czasu…
Naczytałam się książek o górach, pooglądałam piękne zdjęcia 8-tysięczników, przerobiłam wszystkie znane filmy o wspinaczce i przejrzałam mnóstwo artykułów o ekspedycjach w Himalaje. Dobrze, że wracam na wodę, bo moja niewinna fascynacja metrami nad poziomem morza, mogłaby powoli stać się niebezpieczna…
Teraz myśląc o kolejnym 4-letnim cyklu olimpijskim i tak mam wrażenie, jakbym przygotowywała się co najmniej na wyprawę na Mt Everest; z tym że mój Base Camp nazywa się Tokio2020, a szczyt góry jest w kolorze złota :)

Pozdrawiam,
Gosia Białecka

Życie toczy się dalej

Troche nie mogę uwierzyć, ze to juz koniec.
Przez ostatnie 2 lata spełniałam swoje marzenia, realizowałam wręcz niemożliwe cele, ambitnie wyznaczając sobie kolejne. Wspiełam sie na stromą góre, z której z hukiem spadłam, przy ataku szczytowym.

Mimo, ze patrząc w lustro, z czystym sumieniem, mogę sobie powiedzieć, że zrobiłam wszystko co mogłam, w Rio zbyt dużo rzeczy nie zagrało, zeby teraz moc cieszyć sie z dobrego występu. Po raz kolejny przekonałam sie jak brutalny i bezwzględny jest sport.
Moja historia z Igrzysk nie bedzie wesoła ale będzie to zawsze historia, z której mozna wyciągnąć pozytywne wnioski.

Tak jak powiedział mi jeden Mistrz ‚igrzyska to tylko mała cześć zycia’, które niezależnie od wyników toczy sie dalej.
Bedą kolejne góry do zdobycia i mnóstwo, mam nadzieje, lepszych historii, nad którymi juz zaczynam myśleć.

Sport to prawie całe moje życie i jedno co wiem na pewno to to, że w sporcie liczą sie wyniki i medale, a w życiu droga do wynikow i ludzie, z którymi te medale zdobywasz.
Chciałabym bardzo podziękować wszystkim, dzięki którym mam możliwość, siłę i chęci dalej walczyć.

Dziękuję mojej rodzinie, trenerom, sparingpartnerkom, całemu RS:Xteam’owi, lekarzom i fizjoterapeutom, Polskiemu Związkowi Żeglarskiemu, sponsorom #EnergaSailing #ErgoHestia #SerwisHaller #Sopot #Zhik , przyjaciołom i wszystkim kibicom, którzy są ze mną na dobre i na złe – o czym miałam okazje sie ostatnio przekonać.

Dziekuje że jesteście!!

The Rio 2016 Olympic Sailing Competition

The Rio 2016 Olympic Sailing Competition

IMG_8100

RIOEC8B1QR4V7_768x432

Współpraca z Grupą ERGO Hestia

Zobaczcie mój pierwszy prawdziwy spot reklamowy, promujący projekt ‪#‎mistrzowskaochrona‬.
Zdjęcia zostały nakręcony miesiąc temu, na Lazurowym Wybrzeżu w Hyeres.

Lazurowe

Tradycyjnie cały kwiecień spędzamy w Hyeres. To jedno z moich ulubionych miejsc treningowych – tutaj naprawdę czuję się jak w drugim domu.

Klatka-11-04-2016-04-26-45

Mimo że kiedyś przygotowania do Igrzysk wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, wydaje się, że wszystko idzie w dobrą stronę. Nie ma żadnej rewolucji, tylko konsekwentna kontynuacja tego co w przeciągu ostatnich kilkunastu lat doprowadziło mnie Mistrzostwa Świata i IO.
Największe braki zawsze miałam w kwestii doboru sprzętu i w jego ustawieniach, dlatego też na tym głownie się skupiamy, trenując we Francji.

Na Igrzyska do Rio mogę zabrać swój statecznik, maszt i bom (reszta sprzętu zostanie dostarczona na IO przez organizatora) – części monotypowe, robione w tej samej fabryce, z pozoru identyczne – na wodzie zachowują się bardzo różnie. Moje zadanie, na tym zgrupowaniu, to wybranie takiego statecznika i masztu, który w połączeniu z jakąkolwiek nową deską i żaglem stworzą najszybszy zestaw na Świecie!
Robota jest dość specyficzna… skomplikowana, męcząca, czasem frustrująca ale najważniejsze, że powoli zaczynamy wyciągać z tego jakieś wnioski. Świetną okazją do sprawdzenia postępów będzie Puchar Świata, w którym wystartujemy na koniec kwietnia.

Pierwszy tydzień zgrupowania intensywnie przepracowałyśmy z Kamilą, a teraz do Blond Teamu dołączyła Maja!

Serdeczne pozdrowienia z Lazurowego Wybrzeża!
Gosia Białecka